środa, 7 stycznia 2015

Gdy jestem zła, to wymyślam co się da...

KILKA SŁÓW PRZEDSTAWIENIA:
Sytuacja ta zdarzyła się przedwczoraj, gdzieś po godzinie 23. Pewien członek mojej rodziny musiał wyprowadzić mnie z równowagi, jeszcze przed snem (nie pytajcie o co chodzi, bo oczywiście o zwykłą pierdołę) a potem jakby nigdy nic życzył mi dobrej nocy. Co ja na to? Pewnie, że Nie chowałam do niego urazy, również życzyłam mu dobrej nocy.... można tak powiedzieć.....


 

Tak wiem, obrazek nie jest pierwszorzędny, ale proszę o wyrozumiałość. Dzięki naszej Pani od plastyki, coraz mniej wierzę, że potrafię rysować. Każdy ma swój talent i swój styl malowania - dziękuję DOBRANOC!



1 komentarz:

  1. Hehe xd może kiedyś napiszesz piosenkę dzięki swojej rodzinie <3

    OdpowiedzUsuń