środa, 7 stycznia 2015

Gdy jestem zła, to wymyślam co się da...

KILKA SŁÓW PRZEDSTAWIENIA:
Sytuacja ta zdarzyła się przedwczoraj, gdzieś po godzinie 23. Pewien członek mojej rodziny musiał wyprowadzić mnie z równowagi, jeszcze przed snem (nie pytajcie o co chodzi, bo oczywiście o zwykłą pierdołę) a potem jakby nigdy nic życzył mi dobrej nocy. Co ja na to? Pewnie, że Nie chowałam do niego urazy, również życzyłam mu dobrej nocy.... można tak powiedzieć.....


 

Tak wiem, obrazek nie jest pierwszorzędny, ale proszę o wyrozumiałość. Dzięki naszej Pani od plastyki, coraz mniej wierzę, że potrafię rysować. Każdy ma swój talent i swój styl malowania - dziękuję DOBRANOC!



wtorek, 6 stycznia 2015

Święta, święta i po świętach...

Hej kochani! Ostatni dzień wolności powoli dobiega końca... teraz tylko odliczać dni do ferii :)
A co gorsza przeczuwam, że te ostatnie trzy tygodnie ( ferie przypadają od 2 lutego)  będą ciężkie i pewnie nie tylko dla mnie. Od jutra to końca stycznia zaczyna się czas, aby doszlifować i poprawić oceny. Ja tradycyjnie tak jak w poprzedniej klasie będę walczyć o czwórkę..... z fizyki! Ponadto pod koniec tego miesiąca mamy w planach próbny egzamin gimnazjalny. W poprzednich postach wspominałam, że nasza polonistka kazała nam przez ferie powtórzyć materiał z trzech ostatnich lat..... no tak... założę się, że jutro będzie ciekawie. Zwłaszcza, że na pierwszej lekcji mamy fizykę, a na polskim zaczynamy od sprawdzianu z lektury! "Hurra"

 
Zapraszam dalej :)

czwartek, 1 stycznia 2015

Witaj 2015!

W Nowym Roku życzę Wam samych sukcesów, wytrwałości w nowych wyzwaniach oraz dotrzymania postanowień noworocznych! :)
                                                                     
   Po prostu:

środa, 31 grudnia 2014

piątek, 26 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę Wam zdrowia, szczęścia, pomyślności w nadchodzącym nowym roku oraz ciepłych, rodzinnych i niezapomnianych świąt. Wielu prezentów pod choinką, samych uśmiechów i spełnienia marzeń! :)


*Przy okazji, przepraszam, że ten post pojawił się tak późno, ale myślę, że mnie zrozumiecie :)

niedziela, 21 grudnia 2014

"Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta"

Hej kochani! Nareszcie upragnione dni wolne i święta! I całe szczęście, bo już po prostu nie wyrabiałam w tej szkole. Oczywiście nasi nauczyciele zadbali o to, że gdybyśmy się czasem nudzili możemy porozwiązywać karty zadań, które nam dali lub powtórzyć cały materiał z trzech lat do egzaminu gimnazjalnego -,- Tak na pewno, już lecę do książek!

wtorek, 21 października 2014

Niedziela przeminęła z wiatrem...

Hej Wam. Jak tam po weekendzie? Bo ja osobiście jakoś go nie odczułam.
W piątek trzecie klasy (czyli my), jechały na wycieczkę do Oświęcimia. Zwiedzaliśmy obóz koncentracyjny. Nie powiem, wycieczka nie należała do najprzyjemniejszych, ale była bardzo ciekawa i pouczająca, zwłaszcza, że mieliśmy fantastyczną Panią przewodnik, która idealnie wprowadziła nas w klimat i poszerzyła naszą wiedzę na ten temat. Niestety pogoda Nam nie dopisała. Było mglisto i padał deszcz. Wróciliśmy wieczorem, koło godziny osiemnastej.
W sobotę oczywiście odsypiałam cały tydzień, a późnym południem na imprezę - dokładniej, na imieniny Babci. Nawiasem mówiąc, zjazd rodzinny i bardzo dużo jedzenia. Ogólnie to lubię takie spotkania, pomimo, że nie było żadnych moich kuzynek to fajnie się słucha dyskusji dorosłych. Rozmowy toczyły się oczywiście o wszystkim. Od wakacji przez politykę i komunę po "w barszczu jest za dużo octu'' oraz "będziemy pracować do 67", oczywiście wszytko jest przeplatanie śmiechem, podważaniem zdania, wyrażaniem swojej racji itp. Ogólnie to... ciekawie jest.
No i niedziela..... hmm... właściwie to nie lubię niedziel. Szybko się zaczynają i szybko kończą. W niedzielę, nic mi się nie chce, i nie robię nic. Mam tu na myśli nic nie robienie w kierunku szkolnym. Co za tym idzie w poniedziałek, zawsze jestem zdezorganizowana itd. W tą niedzielę, było wyjątkowo wietrznie i wystarczyło tylko parę godzin, aby drzewa już całkowicie zostały "łyse". A jeszcze pamiętam tydzień temu, w niedzielę, pogoda była cudowna, aż szkoda było jej nie wykorzystać i nie iść na spacer. I właśnie tak zrobiłam:

 
 

 

 

 
 

 


 

 Zdjęcia mam o wiele, wiele więcej, ale nie będę ich wszystkich wypychała do jednego posta. Następne zobaczycie prawdopodobnie w kolejnym poście.
Do następnego!